Na ostatnim spotkaniu, w dniu 30 kwietnia członkinie DKK rozmawiały o książce Anny Cieplak pt. „Ciało huty”. Recenzją podzieliła się jedna z naszych klubowiczek Pani Urszula. Powieść Anny Cieplak „Ciało huty” przedstawia obraz najnowszej historii Polski, obejmujące lata 1972 – 2022. Huta Katowice, sztandarowa inwestycja epoki Gierka, to nie tylko największy zakład metalurgiczny w Europie w latach 70 XX wielu.
To także ludzie, którzy ją budowali i w niej pracowali. Przyjeżdżali z całej Polski, z wielkich miast i prowincjonalnych wiosek, wykształceni i tacy, których na miejscu przyuczano do zawodu.
Byli zróżnicowani językowo, światopoglądowo i intelektualnie, lecz łączyła ich głęboka wiara, że stają przed życiową szansą poprawy swej sytuacji. Budowniczowie huty byli przekonani, że otworzy im ona drogę do raju, że istotnie „Polska będzie rosła w siłę, a ludzie żyli dostatecznej”. Z biegiem lat entuzjazm słabnie. Niejednokrotnie huta przypomina molocha pożerającego własne dzieci, niszczącego przyrodę i mieszkańców żyjących w jej sąsiedztwie.
Losy bohaterów książki to także opowieść o trudnych relacjach międzyludzkich, pełnych podejrzeń, niedomówień, domysłów, plotek, skrywanych tajemnic i ich wpływie na przyjaźń, koleżeństwo, miłość, stosunki rodzinne.
Huta odcisnęła trwałe piętno na losach jej budowniczych. Mimo doznanych krzywd, niedotrzymanych obietnic, bolesnych skutków transformacji ustrojowej czują się z nią nierozerwalnie związani i tęsknią za przeszłością.
W pewnym stopniu kombinat zaważył także na ich dzieciach, chociaż żyją one w innej rzeczywistości, nie wierzą w świetlaną przyszłość i wiedzą, że człowiek nie zawsze „Brzmi dumnie”, walka o sprawiedliwość jest trudna, a zwycięstwo wątpliwe lub niemożliwe. Maja, Michał i Kamil długo nie potrafią zrozumieć swoich rodziców. Obsesyjne wspomnienie przeszłości niejednokrotnie budzi ich irytację i sprzeciw. Dopiero dzięki „śledztwu” Mai stopniowo zaczynają uświadamiać sobie, co symbolizują iskry towarzyszące pierwszej spustowi surówki z wielkiego pieca.



