• baner-4.jpg
  • baner-5.jpg
  • baner-7.jpg
  • baner-2.jpg
  • baner-6.jpg
  • baner-3.jpg
  • baner-1.jpg
Smaller Default Larger

b_120_0_16777215_0_0_img_aktualnosci_dyskusyjny_klub_pazdziernik_2023_dkk_uratowac_missy_2023-3.jpgNa ostatnim spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki omawialiśmy  powieść Beth Morrey pt. „ Uratować Missy”. Opinią na jej temat podzieliła się z nami jedna z czytelniczek, pani Kasia Maik.

„Uratować Missy”, debiutancka książka brytyjskiej pisarki Beth Morrey, to urocza, ciepła opowieść o sile przyjaźni, ale również o samotności i starości, nie pozbawiona jednak nadziei, że pomimo jakże szybko upływającego czasu, zawsze możemy zmienić nasze życie.

b_120_0_16777215_0_0_img_aktualnosci_dyskusyjny_klub_pazdziernik_2023_dkk_uratowac_missy_2023-2.jpgMissy, (Millicent / Milly) poznajemy gdy kończy siedemdziesiąt dziewięć lat. Jest wdową, mieszka w Londynie, ma dwoje dzieci. Drogi jej i jej córki rozeszły się w wyniku niedawnego konfliktu, o którym w miarę zagłębiania się w lekturę dowiadujemy się coraz więcej. Jej syn właśnie wrócił do Australii wraz z  ukochanym wnukiem. Missy jest samotna i zgorzkniała, zamknięta w sobie, ale wciąż jeszcze licząca, że jej życie mogłoby wyglądać inaczej.

W życiu naszej bohaterki wszystko się zmienia wraz z pojawieniem się w jej życiu Sylvie, Angeli i jej syna Otisa. Ale przede wszystkim za sprawą Bobby’ego – psa, nad którym niechętnie przejmuje tymczasową opiekę. Te dwie sympatyczne kobiety wywrócą dotychczasowe życie Millicent do góry nogami.

b_120_0_16777215_0_0_img_aktualnosci_dyskusyjny_klub_pazdziernik_2023_dkk_uratowac_missy_2023-1.jpg „Uratować Missy” to wciągająca opowieść, która oferuje nam wszystkim delikatne przypomnienie, (zwłaszcza jesienną , melancholijną porą), że potrzebujemy w życiu celu – niekoniecznie jakiegoś wzniosłego, polegającego na przykład na zbawieniu świata, ale czegoś, co sprawi, że poczujemy się docenieni i będziemy mieli powód, aby każdego dnia wstawać z łóżka.